W artykule dla Gazety Wyborczej „System kaucyjny działa – praktyka pokaże prawdę”, Tomasz Suligowski, prezes OK Operatora, podzielił się obserwacjami po pierwszym miesiącu działania polskiego systemu kaucyjnego. Na półkach pojawiły się pierwsze butelki i puszki z logo kaucji a konsumenci coraz częściej odzyskują swoje 50 groszy. To moment, w którym teoria spotkała się z praktyką – i widać, kto naprawdę był gotowy.

Producenci stoją dziś przed kluczowymi decyzjami – wyborem operatora. W systemie działającym w formule not for profit liczy się nie koszt, ale zaufanie, stabilność i odpowiedzialność. OK Operator Kaucyjny SA, działający w tej formule, łączy doświadczenie handlu, logistyki i recyklingu i dzięki temu oferuje producentom pełny dostęp do danych i rzetelne raportowanie. Handel z kolei mierzy się z wyzwaniami infrastrukturalnymi i technologicznymi. W większych sklepach, wyposażonych w automaty do zbiórki, proces przebiega płynnie – konsumenci z powodzeniem oddają butelki i puszki. W mniejszych punktach sprzedaży system dopiero się buduje i będzie stabilizował. Dla sektora retail kluczowe są cztery obszary: integracja IT, rozliczenia, bezpieczeństwo danych i logistyka. OK Operator od początku inwestował w kompleksową integrację informatyczną i logistyczną, dzięki temu sklepy mają dostęp do gotowych, przetestowanych rozwiązań, które minimalizują ryzyko błędów i przyspieszają rozliczenia. Warto pamiętać, że kaucja to nie koszt, a inwestycja w czysty surowiec. Każda butelka czy puszka, która wraca do systemu, to wartościowy materiał wtórny, który może ponownie trafić do produkcji. To realny zysk – nie dla operatorów, lecz dla całej gospodarki obiegu zamkniętego. Im więcej opakowań wraca, tym mniejsze zużycie surowców, niższe emisje CO₂ i większa efektywność recyklingu. Rok 2025 to czas stabilizacji, testów i współpracy, w którym okaże się, kto faktycznie jest gotowy. Dla OK Operatora to okres potwierdzenia, że lata przygotowań – testy, integracje, szkolenia i budowa centrów zliczania – miały sens. Dojrzałość systemu i efektywność będą zależeć od tego, czy wszyscy uczestnicy rynku utrzymają tempo współpracy i konsekwentnie będą doskonalić procesy.